Wrocławskie Zoo i Afrykarium

Czym by były nasze krótkie polskie wakacje gdyby nie było rodzinnego zwiedzania, myślę że byłyby nudne. Choć nie ukrywam nawet bez tego wyjazdu do Wrocławskiego Zoo i Afykarium pobyt w Polsce był aktywny dla każdego z nas a każdy dzień napełniał nas szczęściem. Nawet mój mąż, który z natury jest domownikiem, naprawdę dobrze się bawił przez te dziesięć dni (nie licząc dni podróży).

Wprawdzie zwiedzanie Wrocławskiego Zoo i Afykarium mieliśmy zaplanowane na poniedziałek zaraz po przyjeździe do Polski (gdyż właśnie początek tygodnia należy do Rodzinnych Poniedziałków i wtedy jest zniżka dla całych rodzin) ale ze względu na ogóle zmęczenie przełożyliśmy wizytę na kolejny dzień.

Wrocławskie Zoo jest największym (pod względem liczby wystawianych zwierząt) i najstarszym Zoo na terenie Polski i w tym roku obchodzi swoje 150-lecie.

Swoją przygodę z Zoo rozpoczęliśmy około godziny 10:30 i zaczęliśmy od Wielbłądów Jednogarbnych, których zagroda jest jako pierwsza po lewej stronie od wejścia. Akurat wtedy była pora karmienia i wielbłądy aż pędziły na spotkanie z pracownikami.


Następnie zobaczyliśmy wybieg Lwów Angolańskich. Stado składa się z trzech samic a przewodzi nimi groźny lew Hektor.


Następnie udaliśmy się do budynku Sahary gdzie widzieliśmy Fenki, Skoczki Pustynne, Amadynę Obrożną, Motylika Błekitnogłowego, Jeże Uszate (wielbłądy jednogarbne - dromedary, które widzieliśmy na początku na wybiegu), a także wymarłe w naturze antylopy - Oryksy Szablorogie i Perlice Sępie.






A także wśród zwierząt kopytnych, które są zaraz za Saharą widzieliśmy:
Arui Libijskie

Nilgau

Sitatunga



a także Bawoła Indyjskiego o najdłuższych rogach na świecie




Kolejnym naszym punktem był pawilon Madagaskaru.



Jest to jedyny taki pawilon w Polsce poświęcony tematyce zwierząt z danego zakątka świata. Widzieliśmy tutaj Lemura Czerwonobrzuchego, Kaczkę Mellera, Modrzyka Zwyczajnego, Nierozłączkę Siwogłową, Lemura Alaotrańskiego, kilka gatunków żółwia, Dzwinonosa,


 Gekona Madagarskiego


Gekona Standinga, Wari Rudego, Zonure Olbrzymią,


Warto również patrzeć do góry gdyż między głowami może nam czasami przelecieć Rudawka Lely'a. Są to latające lisy które są odmianą nietoperzy a ich stado składa się z 12 osobników.


A to moja mały lemurek


Potem zobaczyliśmy okazałe Żubry


Kierując się do Żbików

Rysi


 i Muflonów mijamy stado Pelikanów i osamotnioną Czaplę






Ta trasą dotarliśmy do jednej z największych ekspozycji w Europie Niedźwiedzi Brunatnych


Zaraz naprzeciwko niedźwiadków spotykamy stadko Makaków Magotów. Jeden z nich bezustannie pozował.


Kolejnym naszym przystankiem były zwierzątka gospodarcze takie jak kucyki, konie, króliki czy świnki. Zaraz do "domowych" zwierzątkach odwiedziliśmy basen płetwonogich. Znowu natknęliśmy się na porę karmienia ale niestety pokaz był z drugiej strony więc dokładnie nie widzieliśmy całego spektaklu. Widzieliśmy jednak z oddali jak trzy foczki Jojo, Nelson i Mandisa prezentują swoje umiejętności. Grupa foczek reprezentowana jest przez Kotiki Afrykańskie czyli Uchatki.


W między czasie widzieliśmy również Nielotne Nandu, Kapibary i Gwanako, a także Wiewiórki Trójbarwne, Krokodyle Syjamskie, Mrówniki, Nosorożce Pancerne, Gibony Czapniki.






Niedaleko fok znajdują się również Wilki i Tygrysy Sumatrzańskie, które są gatunkiem krytycznie zagrożonym wyginięciem. Niestety wilki szybko biegały więc ciężko było je uchwycić a tygrysy się schowały....
Potem odwiedziliśmy "Świat Małp". Są to trzy pawilony w których mieszkają małpy właściwe, gibony, pawiany, szympansy.
Gdy tylko wyszliśmy to naszym oczom ukazał się dorodny słoń.


Niestety z pewnych względów musieliśmy ominąć ptaszarnię w zamian tego naszym oczom ukazał się odpoczywający pod drzewem Niedźwiadek Himalajski.


Baszta Niedźwiedzi jest najstarszym obiektem we Wrocławskim Zoo.

W między czasie całej wycieczki zwiedziliśmy terrarium z gadami, płazami i bezkręgowcami,








Motylarnię, Akwarium






a na koniec by się ogrzać weszliśmy do najnowszego budynku w Zoo czyli do Afrykarium, gdzie zobaczyliśmy rodzinkę hipopotamów,  stadko pingwinów, krokodyle i zapierający dech w piersiach podwodny tunel o długości 18 metrów. Można zobaczyć w nim rekiny, płaszczki i wiele innych gatunków ryb. Są tutaj zwierzęta, które zamieszkują plaże i rafę koralową Morza Czarnego, rzekę Nil, krainę Wielkich Rowów Afrykańskich, głębię Kanału Mozambickiego, plażę Wybrzeża Szkieletów i Dżunglę dorzecza Kongo.

Hipopotam Nilowy


Największe wrażenie zrobił właśnie na nas ten tunel co zresztą widać po pozie i minie synka :) wszędzie musieliśmy mieć oczy i nie wiedzieliśmy gdzie mamy się patrzeć i co podziwiać. Będąc w tunelu miało się takie uczucie jakbyśmy byli wśród rybek, taką iluzję tworzy załamanie szkła.
Widzieliśmy każdą rybkę od dołu i z każdej strony a nawet "prawie" jej dotykaliśmy.








Stadko pingwinów maszerowało na jedzonko. Właśnie trafiliśmy na czas karmienia. Widok jak pięknie nurkują po rybki był na pewno niezapomniany dla mojego dziecka.




Karmienie krokodyla z tym, że właśnie co ciekawe, ten krokodyl nie zjadał rybki a trzymał ją w swojej paszczy niestety nie wiemy jak długo gdyż ruszaliśmy dalej. W każdym bądź razie miał jeszcze przed sobą wiele innych rybek.


A to inne zwierzątka, które napotkaliśmy na swojej drodze
Surykatki



Lemury, które piszczały na nasz widok


Kangury gotowe do biegu



Zebra





Powyżej Dzikie Świnie

Żyrafy były dla mojego synka najbardziej pożądanym zwierzątkiem i najbardziej mu zależało na tym by je zobaczyć a spotkaliśmy je na samym końcu dopiero przy samym wyjściu.




Hodowla żyraf siatkowanych rozwija się bardzo dobrze. Stado składające się z trzech samic i samca doczekało się już czwartego potomka.

Zoo we Wrocławiu ma wiele zabytkowych budynków:
- Baszta Niedźwiedzi wybudowana w 1863/64 z czerwonej cegły,
- Dom Dużych Drapieżców z 1874/75 - do dziś są tam zwierzęta kotowate z tym, że część z nich ma swoje nowsze wybiegi.
- Słoniarnia z 1888 roku, oprócz słoni były tam od zawsze hipopotamy i nosorożce. Teraz zamiast nosorożców są tapiry. Budynek praktycznie nie zmienił się od czasów jego budowy.
- Pawilon Małp z 1887 wybudowany w stylu muretańskim. Funkcję pierwotną zachował po dziś dzień ale część małp została przeniesiona do młodszych pawilonów.
- Domek Nutrii - budynek drewniany, jeden z nielicznych przedwojennych. Powstał około roku 1890 i nie zmienił swojej funkcji.
- Drewniana brama w stylu japońskim z 1912 roku jest jednym z wejść do ogrodu.
-Wybiegi i schronienia dla fok i niedźwiedzi z 1937/38.
- Wybieg i schronienia dla pawianów z 1939 roku z bloków granitu karbońskiego ze Strzegomia. W 2010 roku żyło tutaj około 50 Pawianów Masajskich.
- Pawilon przedwojenny wtedy zamieszkały prze strusie a teraz emu, żurawie i marabuty.
- Budynek przedwojenny, przebudowany na pawilon z akwarium.
- Brama wejściowa z lat trzydziestych XX wieku.

To właśnie w tym Zoo w latach 1897 urodził się pierwszy tapir malajski a na początku 2012 roku przyszedł na świat Syczek Filipiński. Jest to pierwszy na świecie przychówek tego gatunku uzyskany poza Filipinami.

Jest to miejsce do którego chce się wracać i mam nadzieję, że my też tam za jakiś czas zawitamy ponownie.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Francja i jej 10 NAJ

Mój pierwszy dzień we Francji

Top 10 mojego regionu - Pikardia