A jak aperitif.


Wiele osób przede mną tworzyło swój alfabet emigracji. Ja również postanowiłam stworzyć swój własny. Na początek może się poznajmy :)
Nie ma we Francji lepszego momentu na zawieranie znajomości jak spotkanie z lampką szampana czy wina.

Przedstawiam Wam A jak Aperitif!

Francuskie apero ( skrót od aperitif) to swego rodzaju rytuał poprzedzający posiłek i nie ma znaczenia czy jest to obiad czy kolacja. Może być również elementem spotkania towarzyskiego. Ten zwyczaj praktykowany jest w każdej grupie społecznej i wiekowej począwszy od nastolatków do dziadków, od pracowników fizycznych po prezesów pod krawatem.

Ten moment przed posiłkiem trwa zazwyczaj 15-20 min, umila oczekiwanie na posiłek i zbliża ludzi do siebie.

Ideę aperitif idealnie oddaje francuskie powiedzenie "l'aperitif, c'est la priere du soir des Francais" co znaczy "aperitif to wieczorna modlitwa Francuzów".


Zwyczaj picia aperitif ma swoje początki w średniowiecznej medycynie. Dawniej przed posiłkiem pito trunek ziołowy, który pobudzał żołądek do pracy i zapobiegał problemom trawiennym. Wtedy aperitif traktowany był wyłącznie jako środek leczniczy, a nie napój, którym powinno delektować się w towarzystwie.
Oryginalnie, do tej pory przyjmuje się, że lampka alkoholu zaostrza apetyt. Nie jest to jakiś szczególny alkohol. Najpopularniejsze trunki podawane w tym rytuale to kir (białe wino z likierem z czarnej porzeczki, jeżyn lub brzoskwini), kir royal (czyli bogatsza forma wcześniej podanego trunku) - lampka szampana z wyżej wymienionymi likierami, bądź kir normand, wywodzący się z Normandii zwany Napojem Bogów - mieszanka likieru, cydru i kalwadosa.
Jako aperitif podaje się również pastis - anyżowy likier, który pije się z lodem i wodą. W tradycyjnym apero znajduje się również muscat (słodkie wino), porto, kieliszek szampana, suze (likier z goryczki), Martini, a także różnego rodzaju wina i whisky.

Istnieje też takie określenie jak "apero chic", co oznacza szykowny aperitif. Najnowsze trendy nakazują, aby ta forma podawania nie ograniczała się tylko do alkoholu ale także była urozmaicana przystawkami. A po nich nie muszą iść kolejne dania. Przystawka ma być sztuką dla sztuki.

Dlatego też, moi Drodzy aperitif to nie tylko alkohol, to także przekąski na ciepło i na zimno. Na francuskim aperitif oczywiście rządzą sery, wędliny a także suche kiełbasy o charakterystycznym zapachu ( jak dla mnie pachną tygodniową skarpetką...). Do tego stoły zastawione są oliwkami, chipsami, słonymi orzeszkami ziemnymi, pistacjami, bagietkami na których znajdują się różne pasty czy pasztety. Jednym z najbardziej popularnych pasztetów jest pasztet ze stłuszczonych wątróbek kaczych i gęsich - foie gras (o nim pisałam już kiedyś tutaj).

O apero mówi się w dwóch kontekstach: jako alkohol przed posiłkiem albo jako całe wydarzenie, które zawiera alkohol i przekąski czyli jednym słowem udana impreza.


Na koniec trochę historii o apero:
Samo słowo aperitif pochodzi od łacińskiego Apertivus, pochodnego aperire czyli "otwierać". Asyryjczycy na aperitif raczyli się winem palmowym, Rzymianie na tę okazję spożywali mocne wina. Niemcy w XII wieku lubili wino mieszane z piołunem, które nazywali wermut (stąd pochodzi ta nazwa). W średniowieczu pito wina aromatyczne jak szałwia i apero służyło wyłącznie do celów medycznych.
Współczesny aperitif został spopularyzowany w 1846 roku przez francuskiego chemika Josepha Dubonneta, który opracował napój na bazie wina i chininy do walki z malarią. Jego gorzki smak maskowany był poprzez dodawanie ziół o mocnych przypraw. Używali go żołnierze z Legii Cudzoziemskiej w początkach misji w Ameryce Północnej. W tym samym czasie żona Josepha zaczęła serwować napój swoim znajomym. I w ten sposób od ust do ust, od rąk do rąk, rozpowszechniła się popularność chemika, który swoim nazwiskiem reklamuje swój wynalazek.


Ale... dokumenty archiwalne pokazują, że aperitif pojawił się w 1786 roku w Turynie. Wpisy pokazują, że Antonio Benedetto Carpano wynalazł w tym mieście wermut.... co ciekawe nie ma wzmianki o tym, że sześć wieków wcześniej serwowano go w Niemczech....
W późniejszym czasie wermuty sprzedawały już wielkie sieci tak jak Martini czy Cinzano. W XIX wieku Włosi rozpowszechnili aperitif na całą Europę i Stany Zjednoczone.


*zdjęcia internet

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Śmierdząca strona sera

Francja i jej 10 NAJ

Top 10 mojego regionu - Pikardia