Toussaint - Wszystkich Świętych we Francji

Wszystkich Świętych we Francji nosi nazwę Toussaint, obchodzi się podobnie jak w Polsce, z jednym wyjątkiem. Polskie cmentarze w tym dniu toną w płomieniach, to znaczy cmentarze płoną milionami zniczy za to francuskie groby toną w kwiatach, głównie w chryzantemach. Zwyczaj zapalania zniczy nie jest znany we Francji. Dlatego wieczorny spacer we francuskiej miejscowości w dzień Wszystkich Świętych bardzo różni się tego w Polsce.


Zauważyłam również, że Francuzi nie przywiązują do tego większej wagi. Nie jeżdżą na drugi koniec kraju, by złożyć kwiaty na grobie bliskich. Nie jest to typowy dzień zadumy który by skłaniał do refleksji.

To kolejny wolny dzień od pracy, nauki czy szkoły. Jeżeli wypada on w środku tygodnia, to jest to dobry pomysł by wyjechać na długi weekend. Sklepy są pootwierane tak jak w zwykłą niedzielę (w tym roku nawet otrzymaliśmy bon, który jest ważny tylko w tym jednym dniu, tak by przyciągnąć jak najwięcej klientów - i wiecie co podejrzewam, że właśnie w tym sklepie będzie tylu ludzi co w każdą sobotę, czyli dużo).

Święto ustanowił w 998 roku opat benedyktyńskiego klasztoru w Cluny we Francji, święty Odilon. Polecił, aby we wszystkich klasztorach 1 listopada był obchodzony jako Dzień Zaduszny. Stąd wywodzi się tradycja obchodzenia w Kościele katolickim Święta Zmarłych. Później Zaduszki przeniesiono na 2 listopada.

(cmentarz w Gamaches w dzień przed Wszystkimi Świętymi wygląda tak trochę pusto)

A jak wygląda francuski cmentarz?
Wyglądają bardzo podobnie do tych w Polsce. Są nagrobki, krzyże, duże grobowce i posągi. Tylko jeden szczegół przykuł moją uwagę, a mianowicie na wielu pomnikach można spotkać kamienne tabliczki. Są to dedykacje od najbliższych. Niektóre wyglądają jak zwykłe płyty, inne jak otwarta książka. Niektóre mają taki sam kolor jak pomnik, niektóre są inne - czyli były w późniejszym czasie dostawione. Tabliczki nawiązują do osobistych upodobań zmarłej osoby - mogą przedstawiać przedmiot zainteresowań np. dyscyplinę sportową, kwiaty, zwierzęta, instrumenty muzyczne itp.


Na francuskim cmentarzu można również spotkać miejsce na przechowywanie urn, ponieważ kremacja zwłok jest tutaj dość popularna.

We Francji nie ma polskich cmentarzy jednak wielu zasłużonych rodaków znalazło tu wieczny spoczynek.

Spośród wielu francuskich cmentarzy, gdzie spoczywają Polacy, najbardziej znanym jest mały cmentarz w Montmorency pod Paryżem. Tam właśnie spoczywa między innymi Adam Mickiewicz, Cyprian Kamil Norwid, Julian Ursyn Niemcewicz a także generał Karol Kniaziewicz. W miejscowym kościele pochowany został także przywódca Wielkiej Emigracji książę Adam Jerzy Czartoryski wraz z żoną Anną (ich szczątki zostały później przeniesione do rodzinnego grobowca w Sieniawie).

W Montmorency pochowano od XIX wieku do dziś kilkuset Polaków, m.in. malarzy (Olgę Boznańską i Tadeusza Makowskiego), rzeźbiarzy (Cypriana Godebskiego i Władysława Oleszczyńskiego), generałów (Henryka Dembińskiego i Władysława Zamoyskiego) a także poetę i prozaika Aleksandra Wata. Spoczywają tutaj również kierownicy Biblioteki Polskiej w Paryżu.

W Montmorency znajduje się również zbiorowa mogiła polska oraz liczne tablice upamiętniające udział polskich żołnierzy w walkach w czasie II Wojny Światowej, i współczesne - ku czci ofiar stanu wojennego.


Kolejnym cmentarzem, na którym również najdziemy mogiły polaków, jest paryski Pere Lachaise, gdzie znajduje się blisko 60 grobów wybitnych Polaków. Pochowano tutaj Fryderyka Chopina, generałów Józefa Wybickiego i Walerego Wróblewskiego, pisarkę Klementynę z Tańskich Hoffmanową, żonę Balzaka - Ewelinę Hańską, Aleksandra Walewskiego - syna Napoleona i pani Walewskiej.
W czasie dnia Wszystkich Świętych na ich grobach płoną setki świec i zniczy, świadczy to o pamięci rodaków.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Śmierdząca strona sera

Top 10 mojego regionu - Pikardia

Francja i jej 10 NAJ