Black Wolf czyli Amerykański Festyn

W ten weekend po raz ósmy w Le Treport w słońcu powiewała amerykańska flaga. Odbył się bowiem Festiwal Amerykański. W tym roku był bardzo bogaty. Oprócz wielu motorów (kiedy wracałam do domu nadal przybywały tłumy), niesamowitych samochodów odbyły się koncerty a na całej długości ulicy (od Casino po same klify) można było znaleźć budki z amerykańskimi gadżetami, ubraniami, jedzeniem i przekąskami. Było tłoczno i przyjemnie, gdyż pogoda wyjątkowo dopisała (przez ostatnie dni brakowało wielu promyków słońca). Nie brakowało fanów harleya, na każdym kroku można było spotkać ludzi w skórach, w długich włosach a wokoło rozbrzmiewała odpowiednia muzyka.
Był to kolejny Festiwal w którym miałam okazję uczestniczyć. Różnił się od poprzedniego może nie dużo ale zaskoczył mnie pozytywnie. Więcej stoisk, wiele innych pojazdów. Dla porównania TAK było poprzedniego roku. Zresztą sami zobaczcie i porównajcie.
A teraz wieeele zdjęć z niedzielnej wizyty w Le Treport.



Samochody






Niesamowity samochód na trzech kołach









Motory



















I wiele stoisk z różnościami



Wszystko to przy akompaniamencie zespołu muzycznego












Komentarze

  1. Świetne są takie zloty, wieki już na takiej imprezie nie byłam ...
    dzięki za wycieczkę, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Mój pierwszy dzień we Francji

Top 10 mojego regionu - Pikardia

Francuskie kino