"Drabiną do nieba" czyli pierwszomajowe konwalie

1 maja dla wielu z nas kojarzy się tylko ze Świętem Pracy czyli dniem wolnym od pracy. We Francji jest to również dzień w którym obdarowujemy bliskich których cenimy i lubimy bukiecikiem konwalii. W tym dniu przypada bowiem Święto Konwalii zwane "La Fete du muguet".

Konwalia uznawana jest za kwiat, który przynosi szczęście i jest symbolem odnowy ( kwiaty te kiedy przekwitają przechodzą w stan uśpienia i kwitną ponownie na wiosnę). A jeżeli ktoś dostanie gałązkę na której będzie dokładnie 13 dzwoneczków to szczęście nie powinno go opuścić żadnego dnia w roku. A dlaczego "drabiną do nieba"? - wiadomo, że niebo kojarzy się ze spokojem i szczęściem a układ kwiatków konwalii przypomina drabinę.


Zwyczaj ten sięga początków XVI wieku, wtedy to też Karol IX w 1561 roku podczas jednej z podróży, w Drome, otrzymał bukiecik konwalii na szczęście. Owy pomysł bardzo się mu spodobał i postanowił że tego dnia (1 maja), co roku będzie obdarowywał wszystkie damy dworu. Zwyczaj ten przetrwał po dzień dzisiejszy.

Od 1907 roku robotnicy przypinali sobie do ubrania kwiat konwalii w butonierce na obchody pierwszomajowe w nadziei na lepsze życie.

Na Francuskich ulicach od samego rana będzie tłoczno. Każdy będzie chciał znaleźć świeży i piękny kwiatek i podarować go bliskiej osobie.
Sprzedaż tych kwiatów rozpoczyna się już kilka dni przed 1 maja, ale tylko tego szczególnego dnia sprzedaż konwalii nie jest opodatkowana i nie trzeba mieć na to specjalnego pozwolenia. Należy jednak być w wystarczającej odległości (40 lub 100 metrów) od kwiaciarni bądź sklepów promujących sprzedaż konwalii.

We Francji regionem w którym znajdują się największe hodowle konwalii jest Nantes, gdzie produkuje się od 7 do 10 milionów rocznie a zbiory zaczynają się już 20 kwietnia.
W tym roku niestety przez niską temperaturę zbiory w całym kraju są mniejsze o 20-30 % w porównaniu z wcześniejszymi latami. Ale beż obawy kwiatków na pewno starczy dla każdego :)

Niestety kwiat jest zarówno piękny jak i niebezpieczny.
Należy również pamiętać, że zarówno świeża konwalia (cała) jak i uschnięta a także woda w której przebywa jest trująca, toksyczna.


Komentarze

  1. nie miałam pojęcia o tym, że ten pięknie pachnący kwiatek może być trujący.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, bardzo fajna tradycja

    OdpowiedzUsuń
  3. Konwalie po zasuszeniu nie wyglądają ładnie :(
    Uwielbiam te kwiaty, są dla mnie takim symbolem wiosennego przypływu energii i humoru. Bywało, że po drodze do pracy kupowałam je i dawałam kilku bliskim koleżankom, żeby i im pięknie pachniały na biurku :)
    Bardzo ciekawa historia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te tradycje! Juz Mi pachnie!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Francja i jej 10 NAJ

Mój pierwszy dzień we Francji

Top 10 mojego regionu - Pikardia