Posty

Paryski Karnawał

Obraz
Od 1997 roku po pięćdziesięciu latach nieobecności na ulice Paryża powróciły karnawałowe kolorowe defilady. Niestety nie trwa, jak to w innych częściach świata, kilka dni czy tygodni a jeden dzień. Ten dzień zawsze przypada w ostatnią niedzielę karnawału i jest to tak zwana Tłusta Niedziela, niedziela przed Mardi Gras. Dzień ten nosi nazwę Spacer Tłustego Woła. Wcale nie musi oznaczać to tłustego zwierzęcia a bardziej potężnego z którego będzie dużo mięsa.  Pierwszy opis tego dnia zanotowano w 1712 roku ale wzmianki można znaleźć już w 13 wieku. Paradę zawsze prowadziła krowa, która przypomina Promenade du Bœuf-Gras - pierwsza nazwa święta. Tematem tegorocznej parady są "Owoce i warzywa dookoła świata" Paradzie towarzyszą spektakle uliczne, taniec zabawa i głośna muzyka a przede wszystkim wielobarwność strojów. Wstęp oczywiście jest bezpłatny. Parada zaczyna się o 14. Defilada podąża uliczkami miasta od Placu Gambetta, przez Plac Augusta Metivier, ...

Zakochać się po francusku

Obraz
Francja jest znana na całym świecie jako kraj miłości. Romantyczne uliczki w wielu miastach są tego niezmiernym przykładem. Każdy moment jest tak naprawdę dobry by wybrać się do Francji ale dla niektórych osób Walentynki to szczególny czas. Pary z najróżniejszych zakątków świata wybierają się właśnie w ten dzień by jeszcze bardziej celebrować to święto. Francuzi świętują ten dzień tak samo jak inne narodowości, obdarowując ukochaną osobę prezentami, kwiatami czy kartkami walentynkowymi. Troszkę historii: Francja zdobyła reputację jako kraj miłości dzięki wyśmienitym winom, musującym szampanom, wystawnym jedzeniem a także romantycznymi krajobrazami i magicznymi miejscami. Uważa się, że Walentynki po raz pierwszy zaczęto obchodzić wiosną ponieważ jest to okres godów wielu zwierząt i ptaków. Jeszcze ina historia mówi, że w lutym Książę Orleanu napisał swój pierwszy list miłosny, który z czasem stał się popularny i uznano go za pierwszą kartkę walentynkową. Od te...

Zapachy Świątecznych Francuskich Jarmarków

Obraz
Tradycją stały się już robione przed samymi świętami jarmarki Bożonarodzeniowe.  To okazja by sprawić bliskim prezent a także samemu zaopatrzyć się w wiele różności. To także idealna okazja by wyjść z domu w te jakże chłodne i ponure dni.  Świąteczny Jarmark w Amiens We Francji jarmarki organizowane są praktycznie w każdym mieście, niektóre trwają weekend inne tydzień. Nie mówię tutaj o stolicy gdyż w Paryżu na Polach Elizejskich świąteczny rynek trwa zdecydowanie dłużej - swoje oficjalne rozpoczęcie miał 14 listopada a zakończy się 4 stycznia 2017 roku (więc jeżeli ktoś nie zdąży odwiedzić jarmarku przed świętami to będzie miał okazję pospacerować jeszcze po Nowym Roku). Ale świąteczne jarmarki to nie tylko budki z ozdobami czy firmami oferującymi swoje usługi, to także przyjemność dla zmysłów.  Już z daleka czuć zapach cynamonu i grzanego wina. Pośród ogromnych choinek i budek znajdują się stoiska z pieczonymi kasztanami - to niesamowity balsa...

Mikołajki po Francusku czyli Saint Nicolas

Obraz
W północnej i północno-wschodniej części Francji obchodzone są dzisiaj Mikołajki. Tego dnia do grzecznych dzieci z prezentami przychodzi Saint Nicolas, a do tych mniej grzecznych z batem - Pere Fouettard.  Fot. Internet Saint Nicolas ubrany jest w biskupie szaty na cześć Świętego Mikołaja z Miry, który jest patronem nauczycieli, uczniów i studentów. Opisywać go raczej nie trzeba, każdy z nas wie jak wygląda i jakie cuda ze sobą przynosi :) Za to Pere Fouettard ubrany jest na czarno co zresztą idealnie pasuje do odgrywanej przez niego roli. Ma pouczać i karać niegrzeczne dzieci. Sieje postrach wśród najmłodszych. Zazwyczaj nosi długą brodę a twarz skrywa pod kapturem. W ręku trzyma rózgę co oznacza oczywiście nic miłego. Ale straszyć Was nie będę :) Ciekawostka Będąc we Francji właśnie na 6 grudnia nie pomylmy się mówiąc Pere Noel na Saint Nicolas, gdyż Pere Noel przychodzi w Boże Narodzenie a nie na Mikołajki.

Francuskie kino

Obraz
Temat niezwykle szeroki ale jakże wart uwagi. Tak na prawdę nie miałam pojęcia jak ugryźć ten temat i od czego zacząć i jak go przede wszystkim Wam przekazać. W tym miesiącu razem z pozostałymi Klubowiczkami z  Klubu Polki na Obczyźnie przedstawiamy i przybliżamy Wam filmy powstałe w kraju w którym obecnie przebywamy. Zapraszam na moje ulubione francuskie produkcje. Będzie zarówno strasznie jak i romantycznie. Początkową datą powstania francuskiego kina uznaję się 28 grudnia 1895 roku. Tego dnia w podziemiach paryskiej Grand Cafe odbył się pierwszy pokaz kinematografu, skonstruowanego przez braci Augusta i Louisa Lumiere. Przedstawiono wtedy kilka krótkometrażowych filmów: "Kowale", "Kąpiel w morzu", "Przyjazd pociągu na stację w La Ciotat", "Ulica de la Republique w Lyonie" czy "Wyjście robotników z fabryki Lumiere'a w Lyon Montplaisir". W 1896 roku Georges Melies udoskonalił kamerę i zaczął realizować swoje pierwsz...

11 listopada

Obraz
11 listopada to dzień, który zapadł w pamięci nie tylko obywatelom polskim ale także i francuskim. W Polsce tego dnia odzyskano niepodległość po 123 latach niewoli a Francuzi świętują zakończenie I Wojny Światowej. W 1918 roku w Compiegne w wagonie kolejowym został podpisany rozejm między Niemcami a państwami Ententy. Dla Francuzów, to powód do dumy i rozpaczy. Zwycięstwo, które pochłonęło 1397 mln obywateli z populacji liczącej wtedy 39 mln. W każdej miejscowości obchodzone są uroczystości upamiętniające to wydarzenie. Prowadzone są kwesty na utrzymanie cmentarzy wojennych a w zamian za datek można otrzymać niebieski chaber, który symbolizuje solidarność z kombatantami i ofiarami wojen. W każdej miejscowości znajduje się pomnik, który upamiętnia I i II Wojnę Światową. Wczorajszy dzień był słoneczny i troszkę mroźny więc wybraliśmy się na defiladę.  Początek miała na starym cmentarzu, przy pomniku wśród grobów żołnierzy. Następnie maszerowaliśmy ulicami Gamac...

Babcia Niemowa

Obraz
Od zawsze wiadomo, że Francuzi to kulturalny i przyjazny naród. Niestety czasami błaha sprawa jest przyczyną wielu waśni i sporów. Tak i też było w moim przypadku. Kiedy przyjechałem do Francji, język francuski był dla mnie jednym wielkim słowem w dodatku zupełnie niezrozumiałym. Choć starałam się zrozumieć sąsiadów to nie wychodziło mi to za dobrze. Potrafiłam powiedzieć dzień dobry, dziękuję i poproszę. Któregoś popołudnia kiedy byłam sama w domu do drzwi zapukała jedna z sąsiadek. Mówiła coś o czym nie miałam zielonego pojęcia. Uprzejmie powiedziałam, że nie rozumiem i że nie mówię o francusku i się pożegnałam. I od tego czasu pani na mój widok opuszczała głowę na dół i nie odpowiadała, kiedy mówiłam do niej dzień dobry. I tak trwało to 3 lata aż do pewnego popołudnia. Tak jak trzy lata temu ponownie usłyszałam dzwonek do drzwi i mym oczom ukazała się, nie kto inny, jak naburmuszona sąsiadka. Tym razem wiedziałam o co jej chodzi. Pani co roku piecze słodki chlebek zwany b...